N0162
Wnuczka Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata, ukrywających w czasie wojny żydowskiego mężczyznę.
Jest rok 1942, obóz zagłady w Treblince. Pan Mosze Bajtel wraz z innym więźniem pracują przy obozowym ogrodzeniu. W pewnym momencie, dosłownie na jedną krótką chwilę, przez druty kolczaste przestaje płynąć prąd. Obaj mężczyźni wykorzystują tę nadzwyczajną sytuację i w sobie tylko wiadomy sposób rozrywają drut, wydostając się na zewnątrz. Każdy z nich biegnie w inną stronę. Niestety, po jakimś czasie, Mosze zostaje schwytany przez Niemców i transportem kolejowym wraz z innymi więźniami ponownie skierowany do obozu. I tym razem nie daje za wygraną. Gdy tylko pociąg nieco zwalnia, wyskakuje z innym mężczyzną. Ponownie samotnie przemierza pola i wsie, wędrując tylko nocą, za dnia zaś ukrywając się w zbożu lub w lesie. Po trzech dobach, wycieńczony, postanawia zapukać do domu państwa Smolaków, których zna jeszcze sprzed wojny. Liczy na pomoc i nie rozczarowuje się: rodzina przyjmuje go ciepło. Nim jednak przekroczy próg ich domu, będzie musiał się umyć, a całe jego ubranie wyląduje w piecu. „Dlatego, że jak otworzyli drzwi i zapalili światło, to zobaczyli, że na panu Mosze całe ubranie się rusza. Babcia była pielęgniarką, więc wiedziała, że jest cały pokryty wszami. I jedyne właśnie, co krzyknęła do pana Mosze, żeby nie wchodził, żeby broń Boże nie wchodził, żeby stał przed domem”. Po kąpieli, pozbawiony własnej rodziny zamordowanej przez Niemców w Treblince, pan Mosze do zakończenia okupacji stanie się ukrytym domownikiem państwa Smolaków.

