Opowiedziane

https://opowiedziane.ipn.gov.pl/ahm/wspomnienia/47631,Jezolkowski-Piotr.html
2026-02-26, 20:49
Świadek historii
Sygnatura

N1352

W relacji między innymi

Prezes Zarządu Fundacji Fort III Pomiechówek, prawnuk Wacława Jeżółkowskiego, ofiary niemieckich zbrodni w Forcie w Pomiechówku.

Wiosna 1943 roku, niemieckie więzienie w Działdowie. Przetrzymywani są w nim żołnierze Armii Krajowej z terenu północnego Mazowsza. Wśród nich jest Wacław Jeżółkowski, kierownik szkoły w Karolinowie. Jako więźniowie polityczni poddawani są przez gestapo licznym torturom: mogą wychodzić z cel tylko trzy razy dziennie na tzw. gimnastykę, będącą w rzeczywistości formą okrutnych ćwiczeń polegających na kręceniu się w kółko przez bardzo długi czas, robieniu intensywnych pompek, przenoszeniu ciężarów. Inną z upokarzających form traktowania jest posiłek, podczas którego więźniowie muszą podejść do stołu, gdzie otrzymują do miski gorącą zupę, z którą następnie strażnicy każą im biec w zębach do ławy, bijąc nieszczęśników po drodze. Po wszystkim mogą zjeść ocalałe resztki. „Prześcigali się gestapowcy w tym, żeby jak najbardziej wyrafinowane formuły tego cierpienia im tam zadać” – wspomina Piotr Jeżółkowski, prawnuk Wacława. Pod koniec maja 42-osobowa grupa więźniów zostaje wysłana z obozu w Działdowie do Pomiechówka, gdzie wszyscy usłyszą wyroki śmierci. Tylko jednemu z nich, za sprawą niezwykłego przypadku, uda się przeżyć egzekucję.

Data urodzenia
09.07.1972 r.
Data nagrania
10.05.2019 r.
Miejsce nagrania
Fort III, Pomiechówek, Polska
Realizacja
Biuro Edukacji Narodowej
Język
Polski

Biogram świadka

Opcje strony