Aktualnie znajdujesz się na:

Wyszukiwarka

Świadkowie

Zofia Zając

Technik handlowiec, córka żołnierza KOP, świadek niemieckich represji na ludności polskiej.

Zofia Zając z d. Krata urodziła się 14 maja 1935 r. Jej rodzicami byli Józef Krata i Michalina z d. Kmiecik. Przez cały czas mieszkała we wsi Kalinowa w województwie łódzkim. Po wrześniu 1939 r. Niemcy włączyli Ziemię Łódzką w granice III Rzeszy i przesiedlali ludność polską. W marcu 1942 r. rodzina Kratów została umieszczona w obozie przesiedleńczym w Łodzi przy ul. Łąkowej. Niemcy spisywali tam dane polskich dzieci, aby je następnie odebrać prawowitym rodzicom i zgermanizować. Siedmioletnia Zosia cudem uniknęła oddzielenia od rodziców – trochę wcześniej cała rodzina Kratów została wywieziona na roboty przymusowe do Niemiec.

Transportem kolejowym dojechali do Magdeburga, a później dotarli do miejscowości Sangerhausen w Saksonii. Tam u niemieckiego bogatego gospodarza-przemysłowca rodzice Zofii musieli pracować przez cały czas okupacji. Ojciec m.in. był zatrudniony w owczarni. Zosia również wykonywała prace nakazywane przez Niemców, np. opiekowała się ich małymi dziećmi, pilnowała zaciemniania okien po zmroku. Była prześladowana przez niemieckich młodzieńców z Hitlerjugend, ciężko chorowała na zapalenie płuc. Zdarzali się też przyzwoici, dobrzy Niemcy. Ciekawą uwagę o Niemcach wypowiedziała matka Zofii: „w zależności od tego, czy na froncie wygrywały, czy przegrywały, czy szły do przodu, czy się cofały, to tych dobrych Niemców ubywało, względem przybywało. Jak było na froncie źle, to tych dobrych przybywało, tych złych ubywało, a jeśli zwyciężały, to tych dobrych ubywało”.

Na początku kwietnia 1945 r. do miejscowości Sangerhausen wkroczyły wojska amerykańskie, a Polacy odzyskali wolność. Rodzina Kratów na furmance wyruszyła w długą drogę do Polski. Przez tydzień musieli czekać na granicy stref okupacyjnych, aby dostać się do strefy sowieckiej. To w tym miejscu Zofia po raz pierwszy zobaczyła żołnierzy sowieckich. W 1945 r. Kratowie wrócili na swoje dawne gospodarstwo we wsi Kalinowa, ale musieli organizować je od początku.

Zofia Krata uczęszczała do szkół we wsi Kalinowa oraz w Rembieszowie. Należała do harcerstwa i wstąpiła do Związku Młodzieży Polskiej. Ukończyła Technikum Handlowe w Pabianicach. Pracowała krótko w Centralnym Zarządzie Przemysłu Jajczarsko-Drobiarskiego w Warszawie, potem w Zduńskiej Woli pracowała w sklepach przy inwentaryzacjach, jako „remanenciarka”. W 1957 r. wyszła za mąż.

Od 1949 r. ojciec Zofii – Józef Krata, jako przedwojenny żołnierz KOP, był represjonowany przez UB. Te represje dotykały też całą rodzinę – np. w technikum „za ojca” Zofii odebrano stypendium.

Przejdź do relacji

Opcje strony

do góry