Maria Świeża
Córka sierżanta Straży Granicznej Józefa Jarosza, zamordowanego przez sowietów w 1940 r. w Miednoje.
Maria Świeża z domu Jarosz urodziła się w grudniu 1935 r. W styczniu tego samego roku ślub wzięli jej rodzice. Ojciec (9.03.1905–1940) był strażnikiem granicznym pełniącym służbę na terenie ówczesnego województwa krakowskiego (m.in. w Chochołowie, Orawie, Lipnicy Wielkiej, Podczerwonym). W 1938 r. rodzice kupili dom w Trzemeśni. Rok później na świat przyszedł młodszy brat Pani Marii, który zginął tragicznie w 1971 r. W 1939 r., po ataku Niemiec na Polskę, Józef Jarosz dobrowolnie zgłosił się do wojska. Ostatnią wiadomość przekazał listownie do rodziny z Ustrzyk Dolnych jesienią 1939 r. Od tamtej pory słuch o nim zaginął. Całej prawdy o jego losie Pani Maria dowiedziała się dopiero w 2004 roku z dokumentów Polskiego Czerwonego Krzyża. Potwierdzało to wcześniejsze przypuszczenia rodziny, że ojciec zginął z rąk NKWD na wschodzie. Przebywał w obozie w Ostaszkowie, skąd następnie wraz z innymi jeńcami został wywieziony do Miednoje i tam zamordowany.
W 2007 r. został awansowany pośmiertnie na stopień podporucznika straży granicznej.