Aktualnie znajdujesz się na:

Wyszukiwarka

Świadkowie

Anna Soćko

Kresowianka urodzona w Borysławiu w powiecie drohobyckim, przeżyła okupację sowiecką i niemiecką. Jej ojciec, absolwent Politechniki Lwowskiej, zajmował się zawodowo eksploatacją ropy naftowej i gazu w tamtym rejonie, w czasie wojny był żołnierzem w lokalnych strukturach AK. Rodzinie udało się uniknąć sowieckiej wywózki na wschód. Po wojnie Anna zamieszkała w Warszawie i tam założyła rodzinę.

Anna Soćko urodziła się 12 stycznia 1937 r. w Borysławiu w powiecie drohobyckim. Jej ojciec Janusz Girzejowski był absolwentem Wydziału Chemii Politechniki Lwowskiej, pracował jako inżynier w przemyśle naftowym i gazowym w Borysławiu. Mama Irena zarabiała jako laborantka medyczna. Anna miała o 6 lat starszego brata. Rodzina na początku wojny znalazła się pod okupacją sowiecką, a po ataku Niemiec na Związek Sowiecki – niemiecką. W tym drugim okresie ojciec będący żołnierzem AK podjął pracę w niewielkiej firmie chemicznej pod zarządem niemieckim, a matka założyła małą samodzielną pracownię laboratoryjną. Nie zapewniało to podstawowego bytu rodzinie i konieczna była stopniowa wyprzedaż posiadanych rzeczy, m.in. pianina, za które kupili kozę i króliki. W rejonie ich zamieszkania w pobliskich wioskach miały miejsce ukraińskie mordy na polskiej ludności cywilnej. W 1944 r. do Borysławia ponownie wkroczyła Armia Czerwona. Firmę w której pracował ojciec przejęli Sowieci. Ojciec – żołnierz AK, ostrzeżony przez jednego z pracowników – Ukraińca, zdążył ukryć się przed NKWD i uniknął aresztowania. Anna z matką i bratem kilkakrotnie byli nachodzeni w domu przez funkcjonariuszy szukających ojca. Na początku 1945 r. matce udało się w Drohobyczu załatwić dla całej czwórki dokumenty wyjazdowe do Polski. Opłaceni sowieccy żołnierze przewieźli ich z resztką dobytku ciężarówką przez Ustrzyki Dolne do Sanoka. W pobliskiej miejscowości Grabownica ojciec dostał pracę w gazoliniarni, a brat podjął naukę w najbliższym gimnazjum – w Brzozowie. Anna uczyła się w domu. Przebywali tam około półtora roku. Następnie przenosili się do kolejnych miejsc pracy ojca: do Zabrza, Tarnowa i Krosna. W ostatnim z nich ojca zaczął szukać UB. Dla zgubienia śladu wszyscy wyjechali do rodziny w Warszawie. Dzięki wsparciu znajomych osób ojciec dostał pracę w przedsiębiorstwie „Gaz ziemny” w Tarnowie, gdzie ponownie przeniosła się rodzina. Anna zdała maturę w Krośnie, a następnie ukończyła Wydział Geofizyki w Akademii Górniczej w Krakowie. Po dwóch latach przeniosła się do Warszawy, gdzie podjęła pracę zgodnie z kierunkiem studiów. Wyszła za mąż i urodziła córkę. Przepracowała łącznie 35 lat i przeszła na emeryturę.

Przejdź do relacji

Opcje strony

do góry