N0226
Aktorka, reżyser, dokumentalistka, działaczka opozycji demokratycznej w PRL.
Początek 1983 roku. Maria chce się silniej zaangażować w działalność antykomunistyczną. Podejrzewając, że być może jest prowokatorką, dostała propozycję, która wydawała się niemożliwa do zrealizowania – by w robotniczym Ursusie założyć teatr. Od razu idzie do miejscowego proboszcza. Ten z dużą podejrzliwością, jest niechętny, ale ostatecznie zgadza się. Dostaje do dyspozycji niewykończony, dolny kościół, a tam pusta, betonowa sala. Nic więcej. I tam zaczyna bić kulturalne serce. Wspomina Maria: Ci robotnicy Ursusa to była prawdziwa inteligencja. To byli ludzie świadomi, wiedzący, o co im chodzi, w którym kierunku się trzeba rozwijać i jak dbać o to, żeby ten duch w narodzie nie upadał. Wkrótce pojawiają się problemy finansowe, nie wszyscy robotnicy kibicują nowej inicjatywie, a Służba Bezpieczeństwa coraz mocniej daje o sobie znać. Trwa walka o istnienie teatru. Słuchając tej barwnej relacji poznasz również historię Teatru Domowego, gdzie podczas jednego spektaklu do mieszkania wkroczyła milicja, zaś widzowie byli przekonani, że to inscenizacja dalej trwającej sztuki. Jak się potoczyła historia aresztowania całej widowni?
