Pliki do pobrania
N0387
Górnik KWK Wujek, uczestnik strajku okupacyjnego w kopalni w pierwszych dniach stanu wojennego.
16 grudnia 1981 roku. W kopalni węgla kamiennego „Wujek” trwa strajk w reakcji na wprowadzenie stanu wojennego. Górnicy przygotowują się do odparcia ataku oddziałów ZOMO. Obie strony nacierają na siebie, jednakże przewaga w uzbrojeniu i sile jest zdecydowanie po stronie milicyjnej i wojskowej. Mimo to, górnikom udaje się wypchnąć uzbrojonych w pałki i tarcze funkcjonariuszy. W pewnym momencie po odparciu jednego z takich ataków, na placu boju pozostaje dowódca plutonu, który poślizgnął się na śniegu. Podbiega do niego Kazimierz Bodejko, a zaraz za nim jednej z kolegów górników, uzbrojony w „dzidę”. Rozwścieczony, próbuje nią przebić zomowca. Kazimierz jednak powstrzymuje go. Wystraszony funkcjonariusz prosi, by nie robili mu krzywdy, gdyż ma dwoje dzieci i żonę, ponadto wykonuje tylko swoje rozkazy. Kazimierz odpowiada, że strajkujący górnicy również mają swoje rodziny. W tym momencie dobiega do nich większa grupa strajkujących, która otacza pojmanego zomowca i zabiera mu broń. Kazimierz Bodejko nie wie jeszcze, że w innej części kopalni ZOMO ostrzelało jego kolegów z ostrej amunicji, są zabici i ranni. Po latach zastanawia się, czy uratowałby życie schwytanemu, gdyby wówczas o tym wiedział…

