Pliki do pobrania
N0464
Jako dziecko mieszkał w małej wiejskiej osadzie w powiecie jaworowskim, w województwie lwowskim. Gdy w 1943 r. zaczęła się Rzeź Wołyńska wraz z rodziną uciekł do Łańcuta w rejon nazwany później „Małym Wołyniem” z racji ukraińskich mordów, kontynuowanych tam w 1944 r. Po wojnie był podoficerem zawodowym Wojska Polskiego, autorem patentów technicznych, pasjonatem psychotroniki.
Ignacy Leja wraz z rodziną wraca z Łańcuta do małej wiejskiej kolonii Majdan, skąd uciekli, żeby schronić się u rodziny przed ukraińskimi mordami w rejonie, gdzie mieli swoje gospodarstwo. Zastają wszystko spalone. W pobliskiej miejscowości Tarnawskie dostają poukraiński opustoszały dom. Pomimo odległości, nocami widzą dalekie łuny wiosek i domów dopalanych przez Ukraińców w Bieszczadach. Domyślają się jak potworny los zapewne spotkał ich mieszkańców. Tam jeszcze nie ustała rzeź. Lokalna władza ludowa wydaje części mężczyzn we wsi karabiny. Otrzymuje go też starszy brat Ignacego. Czasem pod okiem brata Ignacy dostaje broń do ręki. Uczy się obsługi zamka, ale bez amunicji. W chwili krytycznej, mieszkańcy wsi pewno nie dali by sobie rady z ukraińskim napadem, ale po okolicy rozchodzi się fama, że wieś jest uzbrojona…
