Aktualnie znajdujesz się na:

Wyszukiwarka

Świadkowie

Halina Rogozińska

Warszawianka, harcerka, żołnierz AK, łączniczka w Powstaniu Warszawskim, inżynier budownictwa.

Halina Rogozińska z d. Rutkowska urodziła się 30 października 1926 r. w Warszawie. Jej ojciec, Kazimierz Rutkowski, ochotnik w wojnie polsko-bolszewickiej, do wybuchu II wojny światowej razem ze wspólnikiem prowadził firmę architektoniczno-budowlaną i specjalizował się w projektowaniu dworków ziemiańskich na Mazowszu. Matka Maria z d. Wiśniewska, zajmowała się zarządzaniem majątkiem i wychowaniem dzieci. Halina miała czworo rodzeństwa: starszego brata Kazimierza Macieja i starszą siostrę Marię oraz dwie młodsze siostry Bożenę i Annę. Po śmierci dziadków ze strony ojca rodzina przeniosła się do odziedziczonego po nich majątku w Turowie, położonym pomiędzy Płockiem a Płońskiem. Dzieci miały nauczycielkę domową.  Dobrze zarządzany majątek przynosił znaczne dochody. Matka Haliny obejmowała też opieką dzieci pracowników majątku. Tam zastał rodzinę wybuch II wojny światowej i najazd Niemców na Polskę. Przez pierwszy rok okupacji lokalna administracja niemiecka korzystała z usług ojca Haliny jako tłumacza (przed wojną skończył architekturę  w Niemczech). Rodzinie okupanci pozostawili do zamieszkania tylko niewielką część dworu. W 1940 r. w grudniu ojciec razem z  synem Maciejem i córką Marią, uprzedzeni o zamiarze aresztowania, uciekli przez zieloną granicę do Generalnej Guberni - do Warszawy. W marcu 1941 r. matka i trzy córki zostały wysiedlone przez Niemców. Początkowo zamknięto je w kościele w Blichowie, a następnie przewieziono do niemieckiego obozu w Działdowie (niem. Soldau), z pierwotnego założenia  przejściowego, faktycznie koncentracyjnego obozu zagłady. Podczas pobytu w obozie Halina jako czternastolatka  była świadkiem niemieckich zbrodni. Jej, jej matce i młodszym siostrom udało się uniknąć śmierci w częstych w obozie egzekucjach. Po około dwóch tygodniach zostały przez Niemców wywiezione koleją do Generalnego Gubernatorstwa. Po dotarciu do Warszawy okazało się, że Halina wyjechała z obozu chora na gruźlicę. Przez kilka miesięcy uczęszczała do tajnego gimnazjum Sióstr Zmartwychwstanek na Żoliborzu. Kolejny rok spędziła w prewentorium dla dzieci w Otwocku k. Warszawy. Tam wraz z najbliższą koleżanką uczęszczała na tajne komplety gimnazjalne. Tam też w 1943 r. wstąpiła do  konspiracyjnej organizacji harcerstwa narodowego związanej ze strukturami wojskowym NOW i NSZ. Przeszła szkolenie sanitarne i wojskowe. W organizacji była do lipca 1944 r. Na dwa tygodnie przed wybuchem Powstania Warszawskiego otrzymała przydział do Wojskowej Służby Kobiet w strukturze AK. Działała w rejonie Placu Narutowicza. Zajmowała się zakupem i magazynowaniem środków sanitarnych. Z chwilą rozpoczęcia walki została łączniczką IV Obwodu Warszawskiego Okręgu AK Ochota. Pełniła służbę przy punkcie sanitarnym przy ul. Filtrowej róg ul. Asnyka, m.in. przenosiła broń i amunicję do punktów oporu. Bezpośrednio podlegała szefowi medycznemu obwodu dr. Janowi Goldmanowi - Zaborowskiemu. W trakcie Powstania dwukrotnie cudem uniknęła śmierci. 10 sierpnia, po upadku Powstania na Ochocie, noc spędziła na tzw. Zieleniaku, miejscu gdzie zostali zgromadzeni głównie mieszkańcy Ochoty, gdzie panował głód i brak wody, a Niemcy i żołdacy formacji kolaboracyjnych dokonywali regularnie gwałtów i mordów. Halina przetrwała i znalazła się w zorganizowanym przez Niemców kolejowym transporcie cywilów do obozu przejściowego Dulag 121 w Pruszkowie. Razem z dwoma koleżankami z niego uciekła. Z rekomendacją brata Haliny - żołnierza AK - trafiły razem do partyzanckiego szpitala polowego w Łuszczewie pod Kampinosem,  gdzie były sanitariuszkami do listopada 1944 r. W styczniu 1945 r. Halina ze starszą siostrą  na krótko dotarły do Warszawy do mieszkania rodziców przy ul. Złotej, potem pojechały do majątku w Turowie, który był już zajęty przez komunistyczne władze. Halina podjęła naukę w liceum w Płocku, skąd też została wysiedlona za „lokalne, ziemiańskie pochodzenie”. Przeniosła się do Warszawy gdzie zdała maturę i poznała przyszłego męża. W końcu 1949 r. została aresztowana i uwięziona przez Urząd Bezpieczeństwa. Została zwolniona w wyniku wstawiennictwa funkcjonariusza UB pochodzenia żydowskiego, którego rodzinie w czasie okupacji ojciec Haliny udzielił wsparcia finansowego pozwalającego na uratowanie życia. Halina ukończyła Wydział Budownictwa na Politechnice Warszawskiej. W 1950 r. wyszła za mąż za powstańca warszawskiego Leona Rogozińskiego, absolwenta Wydziału Budowy Dróg i Mostów Politechniki Warszawskiej. Mieli troje dzieci. Aż do 1954 r. UB i NKWD kilkakrotnie zabierały zarówno Halinę jak i jej męża na przesłuchania do siedziby przy ul. Cyryla i Metodego, skąd nigdy nie wiedzieli czy wrócą. W 1972 r. przez Przedsiębiorstwo Handlu Zagranicznego „Polservice” udało im się wyjechać na kontrakty budowlane do Nigerii i Libii, gdzie wraz z najmłodszą córką przebywali łącznie przez dziewięć lat. Całe życie zawodowe Halina Rogozińska przepracowała w budownictwie. Za udział w Powstaniu Warszawskim i dalszą służbę sanitarną została uhonorowana Krzyżem Armii Krajowej, Warszawskim Krzyżem Powstańczym, Krzyżem Partyzanckim, Medalem Wojska, Odznaką Pamiątkową Akcji "Burza", Odznaką Weterana Walk o Niepodległość, a w sierpniu 2023 r. odznaczona  ją Medalem Pro Patria. 1 marca 2024 r. została matką chrzestną Sztandaru Dowództwa Wojsk Obrony Terytorialnej.  Do dzisiaj  uczestniczy w obchodach rocznic Powstania Warszawskiego.

Przejdź do relacji

Opcje strony

do góry