Teodozja Błażusiak
Jako niespełna roczna dziewczynka w lutym 1940 r. została przez Sowietów wywieziona wraz z rodziną ze wsi pod Tarnopolem na Syberię. Rodzice pracowali katorżniczo przy wyrębie lasu. Po zakończeniu wojny wrócili na Ukrainę, skąd w 1951 r. ponownie wywieziono ich na Syberię. Od dwunastego roku życia pracowała tam przymusowo, m.in. jako traktorzystka. Do Polski wróciła w 1957 r.
Teodozja Błażusiak urodziła się 28 czerwca 1939 r. w Tarnopolu. Po pewnym czasie rodzina przeniosła się do wsi Jadwisin w powiecie Przemyślany pomiędzy Tarnopolem a Lwowem. Rodzice prowadzili tam gospodarstwo rolne. 10 lutego 1940 r., gdy miała niecałe osiem miesięcy, NKWD wywiozło całą rodzinę na Syberię do obwodu irkuckiego: ją, ojca, matkę, starszą siostrę i dwóch starszych braci. Początkowo rodzice pracowali przy wyrębie lasu. Jeden z jej braci zmarł z głodu i wycieńczenia. W 1942 r. zostali przewiezieni do Kazachstanu w rejon miejscowości Czułakkurgan. Po tzw. amnestii ojcu udało się zaciągnąć do formowanego w Związku Sowieckim Wojska Polskiego i wyszedł z Armią gen. Andersa do Iranu. Walczył potem w 2. Korpusie Polskim. Mama podjęła ciężką pracę w kołchozowej garbarni. Teodozja razem z bliskimi cierpiała głód i walczyła z kilkudziesięciostopniowym mrozem. Była świadkiem umierania wielu współtowarzyszy ich zsyłki. Gdy miała około sześć lat poszła do lokalnej szkoły. W 1946 r. jej siostrze udało się wraz z sierocińcem wrócić do Polski. Matka była sądzona za odmowę podpisania sowieckiego obywatelstwa. Gdy odzyskała wolność nie dostały zgody na powrót do Polski, a jedynie do miejsca wywózki z Ukrainy. Ok. 1949 r. zaczął ich szukać wracający z Armii Polskiej na Zachodzie ojciec. Krótko potem został aresztowany i osadzony w więzieniu w Grodnie. Udało mu się odzyskać wolność w 1950 r., ale już w 1951 r. rodzina ponownie została wywieziona na Syberię do obwodu irkuckiego, gdzie przymusowo pracowali. Teodozja miała zaledwie 12 lat gdy została skierowana do prac w rolnictwie. Jako czternastolatka obsługiwała ciężki traktor wykonując nocne orki. Do Polski udało im się wyjechać na początku 1957 r. Najpierw zatrzymali się w Białej Podlaskiej, potem osiedlili się na wsi koło Bolesławca. Rodzice objęli gospodarstwo rolne. Teodozja musiała nauczyć się języka polskiego, żeby podjąć pracę. W 1960 r. skończyła kurs zawodowy i zatrudniła się na kolei w Legnicy, początkowo jako kasjerka, a potem w biurze dyrekcji. Wyszła za mąż, urodziła troje dzieci. Działała społecznie w legnickim Kole Związku Sybiraków.