N0460
Jako niespełna roczna dziewczynka w lutym 1940 r. została przez Sowietów wywieziona wraz z rodziną ze wsi pod Tarnopolem na Syberię. Rodzice pracowali katorżniczo przy wyrębie lasu. Po zakończeniu wojny wrócili na Ukrainę, skąd w 1951 r. ponownie wywieziono ich na Syberię. Od dwunastego roku życia pracowała tam przymusowo, m.in. jako traktorzystka. Do Polski wróciła w 1957 r.
Syberia, obwód irkucki, rok 1954. Teodozja Błażusiak ma czternaście lat i pracuje przymusowo w kołchozie. Jest operatorką ciężkiego traktora rolniczego „Nati ‘48”, którym m.in. wykonuje orkę pół uprawnych. Kiedy gaśnie jej traktor musi z niego spuścić wodę, wejść pod jego spód, odkręcić dwie panewki, wyczyścić je, nasmarować i wkręcić na miejsce. Ma kawał drogi, żeby przynieść wodę i zalać nią chłodnicę. Potem wątła dziewczynka sama przy pomocy korby odpala silnik. Po latach opowiada, że czasem pracowała w pięćdziesięciostopniowym mrozie. Nie raz, gdy wozem konnym jechała nocą przez las po siano czy słomę, jej zaprzęg atakowały wilki…

