Pliki do pobrania
N1398
Ksiądz rzymskokatolicki, świadek represji władz sowieckich na Ukrainie.
Związek Sowiecki, lata siedemdziesiąte. Stanisław Zawalski odbywa obowiązkową służbę wojskową w zindoktrynowanej marksizmem armii. Ponieważ jest osobą głęboko wierzącą, nie jest mu łatwo. Nim jeszcze trafi do koszar, odbywa rozmowę z księdzem Janem Olszańskim, późniejszym biskupem kamienieckim, któremu służy jako ministrant. Ten nie ukrywa swoich obaw o los młodego chłopaka, którego widzi w przyszłości jako kapłana. Podczas spotkania rzuca prowokacyjnie do Stanisława: "O, pójdziesz do wojska i na pewno od Boga odmówisz się". Ten jednak, ku zdumieniu księdza Olszańskiego, odpowiada dojrzale i mądrze: „niech się dzieje Boża wola”. I ta wola Boża ratuje go podczas rewizji w wojsku, gdy przełożeni znajdują u niego religijne obrazki z wizerunkami Matki Boskiej i Maksymiliana Kolbe. Przyglądając się temu ostatniemu zdziwiony politruk pyta: „A jak Bóg był w okularach?”. Stanisław cierpliwie wyjaśnia kim jest ta osoba, jednak oficer nie wyraża zainteresowania dalszym wykładem. Po roku służby Stanisław opuszcza wojsko na skutek problemów ze zdrowiem i powraca na służbę Bożą przy ks. Olszańskim.
