Pliki do pobrania
N0936
Działacz warszawskiego Stronnictwa Demokratycznego w okresie PRL, sekretarz Dzielnicowego Komitetu Wola.
Jest rok 1982, trwa stan wojenny. Władze Stronnictwa Demokratycznego, podporządkowanego PZPR, wbrew woli części członków partii, popierają decyzję Wojciecha Jaruzelskiego i idące za nią restrykcje wobec społeczeństwa. Nie podoba się to wielu działaczom SD – w tym Jerzemu Barańskiemu – dążącym jeszcze w okresie „Solidarności” do wewnętrznych reform. Postanawiają więc nieco „podręczyć” prominentnych działaczy Centralnego Komitetu partii, skompromitowanych swoją działalnością, wzorując się na działaniach „małego sabotażu” z czasów okupacji niemieckiej. W tym celu wywieszają fikcyjne ogłoszenia o sprzedaży reglamentowanych produktów np. pralek, podając w ich treści numery telefonów polityków. Aby przekonać się, na ile jest to skuteczne, Jerzy Barański osobiście dzwoni pod jeden z nich, gdzie dowiaduje się, że żona jednego z działaczy jest załamana ilością telefonów…
