N0628
Polski chłopiec żydowskiego pochodzenia, urodzony w Warszawie, na początku II wojny światowej zamknięty w tamtejszym getcie, więzień kilku niemieckich obozów koncentracyjnych, po wojnie zamieszkały w Szwecji, autor wspomnieniowej książki o tym jak przetrwał Holocaust.
Jest początek maja 1945 r. Mietek Grocher zostaje wyzwolony z niemieckiego obozu koncentracyjnego przez pododdział alianckich wojsk brytyjskich. Dwóch Anglików bierze go do Jeepa i wiozą do świeżo zdobytego miasta Schwerin na Pojezierzu Meklemburskim. Tam działa już prowizoryczny szpital Czerwonego Krzyża zorganizowany do obejmowania opieką najszybciej potrzebujących pomocy medycznej oswobodzonych jeńców obozów. Działają tam ofiarnie lekarze wojskowi. Jak większość innych, Mietek ma przewód pokarmowy zniszczony długotrwałym głodem. Diagnozują u niego ciężkie owrzodzenie. Początkowo żywiony jest jak dziecko. Dostaje niewielki porcje kleiku, żeby organizm powoli przyzwyczajał się do normalnego przyjmowania pokarmu. Wielu takich jak on straciło życie kiedy bez ograniczeń „rzucili się” na latami niedostępne jedzenie. Po kilku tygodniach pobytu w szpitalu, razem ze współtowarzyszami z jednej sali szpitalnej, wyszedł wreszcie na spacer do miasta. Chodzili po gruzach zburzonych ulic. Pod ruiną kamienicy siedział niemiecki chłopiec z wyciągnięta ręką po cokolwiek do jedzenia. Przeszli obok niego nie zatrzymując się. Mietek wrócił tam za chwilę i dał dziecku pół czekolady, którą miał od angielskich żołnierzy, a poprzedniego dnia część jej zjadł. Składając po latach tę notację mówił: „Bo to było dziecko. Myśmy potem nigdy nie uczyli naszych dzieci, żeby nienawidzić Niemców. I wnuków też nie. Nie wolno uczyć dzieci nienawiści…”. Dzieci i wnuków doczekał się w Szwecji, do której wyemigrował zaraz po wojnie i pozostał tam do końca życia.
