Aktualnie znajdujesz się na:

Wyszukiwarka

Wspomnienia

Sygnatura

N0653

W relacji między innymi

Sanitariuszka w Powstaniu Warszawskim. Wybitna narciarka, 25-krotna mistrzyni Polski, dwukrotna reprezentantka Polski w igrzyskach olimpijskich.

Wakacje 1944 r. Barbara spędza z rodzeństwem w podwarszawskich Laskach. Pewnego dnia na rowerze przyjeżdża starsza kuzynka, nazywana Maryjką (z którą uczęszczała na tajne szkolenie medyczne) i mówi: "Basiu, Powstanie, siadaj w tej chwili na rower ze mną, jedziemy do Powstania". Na ramie roweru we dwie przedostają się do walczącej stolicy. Będą w zrujnowanych piwnicach ratować rannych, nasłuchiwać odgłosów nadlatujących „krów”,  oraz przechodzić kanałami, obserwując skrajne reakcje ludzkie. Wspomnienia z lat okupacji ukazują skomplikowane losy rodzinne, gdzie wyjątkowe były „widzenia”  dzieci z ukrywającym się ojcem, a jednocześnie są świadectwem wielkiej miłości rodziców Pani Barbary, która nie jedno przezwycięży podczas wojennej zawieruchy. Choć czas wojny przyniesie bolesne, realne rany, to rodzina w komplecie przetrwa, mimo że później „rozsypie się” po całym świecie…

Posłuchaj również opowieści o sportowych przygodach słynnej narciarki, kulisach polskiego sportu w czasach PRL-u, sytuacji kobiet w kadrze narodowej i przygotowaniach do igrzysk olimpijskich. Posłuchaj o tajemniczym spotkaniu w ukryciu z belgijskim dziennikarzem, który okazał się być jej bratem. Jak w młodości została kelnerką w restauracji na Kasprowym Wierchu… gdzie po wielu latach, schorowana i będąc już na wózku inwalidzkim ponownie ruszyła na szczyt góry…

Notacja, choć dotyka często trudnych relacji rodzinnych, czy dramatycznych zdarzeń, to jest przepełniona pogodą ducha i uśmiechem niemal 97-letniej olimpijki, która wciąż ma w sobie energię i młodzieńczą radość. Podczas nagrania obecna była córka Pani Barbary, Pani Elżbieta (Bieta).

Data urodzenia
24.08.1927 r.
Data nagrania
27.11.2024 r.
Miejsce nagrania
Dom świadka, Zakopane, Polska
Realizacja
Biuro Edukacji Narodowej
Język
Polski

Opcje strony

do góry