N0174
Członek kierownictwa Grup Oporu (m.in. sekcja transportu, odbiór i dystrybucja sprzętu poligraficznego). Syn Józefa Ramotowskiego - szefa Wywiadu III Rejonu Obwodu Łomżyńskiego AK, zastępcy prezesa Obwodu Łomżyńskiego WiN.
„Ja zrobiłem statystykę za rok 1984 (…) w każdym razie było tak, że my żeśmy odebrali chyba 54 maszyny, mówię o maszynach poligraficznych, białka i offsety. W tym czasie bezpieka w Polsce zlikwidowała, przejęła 53 maszyny. Byliśmy jedną maszynę do przodu w każdym razie. Tak że uważałem to nawet za jakiś taki sukces. Uzupełniliśmy straty, nawet jest jedna więcej. (…) Tak jak rozmawiałem z Mirkiem Chojeckim, przez nasze ręce przeszła mniej więcej połowa sprzętu wrzuconego do Polski. To nie jest taki zły wynik” - wspomina Janusz Ramotowski. A wszystko zaczęło się od kontaktu z pewnym Szwedem, który zakochał się w Polce i który też miał samochód chłodnię. I to właśnie on posłużył do zamaskowania transportu nielegalnego sprzętu poligraficznego. Z czasem liczba transportów rosła, a wraz z tym również liczba nieprzewidywalnych zdarzeń…
Dlaczego na antykomunistyczne wybory Janusza Ramotowskiego decydujący wpływ miała droga życiowa ojca, Józefa? To trudna historia rodzinna, w której pojawiają się „wyzwoliciele” z Armii Czerwonej, a Żołnierze Wyklęci wymykają się zasadzkom UB.
Posłuchaj barwnej opowieści, przesyconej licznymi anegdotami. Dlaczego o mały włos młody Janusz nie zdałby matury? Jak wyglądały przerzuty „bibuły” do Paryża w toalecie pociągu? Jak produkowano butelki z benzyną oraz kolce, mające „dziurawić” pojazdy ZOMO przed warszawskimi manifestacjami? Jak doszło do sypania antykomunistycznych ulotek z dachu Katedry Notre Dame? Posłuchaj, co zostało Opowiedziane…
