N0449
Od lat osiemdziesiątych działacz Niezależnego Samorządnego Związku Zawodowego Rolników Indywidualnych „Solidarność”.
Jest początek lat osiemdziesiątych. Po wioskach wokół Błonia na Mazowszu jeździ pancerny samochód na amerykańskich numerach, wywołując niemałe zdziwienie i sensację wśród okolicznej ludności. Jego właścicielem jest Marian Szeląg, działacz NSZZ RI „Solidarność”. Niedawno kupił go wprost z ambasady. Nadal jednak służył będzie idei wolności, tak cenionej przez Amerykanów. Otóż Pan Marian wozi nim ulotki drugoobiegowe, m.in. do Wierzchosławic – miejsca urodzin Wincentego Witosa. Ponieważ auto nadal nie zostało przerejestrowane, bezpieka ma problem z namierzeniem jego właściciela… Adresaci „bibuły” są zaś przekonani, że to Amerykanie osobiście ich odwiedzają, by prowadzić agitację przeciw komunistom. „Wychodzą, tu chłopy i Polska, a amerykański samochód. Nie wiedzieli, o co chodzi. Na tej zmyłce żeśmy wyszli tak dobrze, ze względu na to, że ten samochód nas uratował wiele” – kwituje Świadek.
