N0378
Nauczyciel, związkowiec, działacz społeczny, członek Prezydium Zarządu Regionu Gdańskiego NSZZ „Solidarność”, delegat na Zjazdy Krajowe Związku, podsekretarz stanu w Ministerstwie Edukacji Narodowej w latach 1997-2001, pisarz, publicysta i poeta.
Jest 14 grudnia 1981 r., drugi dzień stanu wojennego. Wojciech książek jako podchorąży odbywa praktykę w jednostce wojskowej w Chełmie na Pomorzu. Pełni funkcję dowódcy warty przy autach wojskowych. Ze względu na sytuację żołnierze mają wydaną ostrą amunicję. Przymyka oko, a dokładniej ucho, na to że jego podkomendni próbują słuchać radia „Wolna Europa”. Ktoś doniósł. Staje do raportu, oficerowie grożą mu sądem wojennym, co może mieć poważne konsekwencje…
Krótko po wyjściu z wojska swoje wcześniejsze notatki prowadzone jako dziennik spisuje w zbiorek wspomnień pod tytułem „Wojsko, Dostojewski i ja, czyli stan wojenny w mundurze”. Jeszcze dzisiaj lubi żartować, że nazwisko zobowiązuje i dlatego zawsze miał odruch przelewania myśli na papier. Pisze m.in. o tym jak ludzie w wojsku po wprowadzeniu stanu wojennego pod wpływem strachu i w wyniku indoktrynacji bardzo szybko zmienili swoje zachowania. Nawet ci, którzy wcześniej publicznie byli „za przemianami”. Jego mama jadąc do córki w Dortmundzie ofiarnie przemyca przez wszystkie kontrole graniczne jego tekst ukryty na plecach pod ubraniem. Materiał dociera do paryskiej „Kultury”, a on później dostaje za niego nagrodę kilkuset dolarów, co było wówczas w polskich warunkach zawrotną kwotą. Pieniądze poszły do siostry, a potem okrężną drogą dotarły do autora…

