Aktualnie znajdujesz się na:

Wyszukiwarka

Świadkowie

Aleksandra Wendland

Ocalała z II wojny światowej, więźniarka niemieckiego obozu przesiedleńczego Lager-Glowna.

Aleksandra Wendland z d. Kluck urodziła się 30 grudnia 1930 r. w Poznaniu. Jej ojciec Ludwik pracował w Urzędzie Wojewódzkim, a matka zajmowała się domem. Miała dwie starsze siostry i młodszego brata. Edukację rozpoczęła w poznańskiej szkole podstawowej. Naukę przerwał jej wybuch II wojny światowej. W związku ze zbliżającym się frontem niemieckim rodzina postanowiła wyjechać z Poznania. Dotarli do Konina, gdzie po namowach polskich żołnierzy walczących w bitwie pod Bzurą postanowili zawrócić.

We wrześniu 1939 r. ponownie zaleźli się w okupowanym przez Niemców Poznaniu. W listopadzie 1939 r. w mieście rozpoczęły się akcje wysiedleńcze ludności cywilnej, mające na celu zapewnienie przestrzeni życiowej dla Niemców. Rodzina została wygnana ze swojego domu przy ul. Skrytej i w grudniu 1939 r. umieszczona w poznańskim obozie przesiedleńczym Lager-Glowna. Po spędzeniu ok. dziesięciu dni w obozie Aleksandra Wendland wraz z rodziną została przewieziona pociągiem do Częstochowy i tam pozostawiona na peronie bez środków do życia. Początkowo wraz z bliskimi znalazła schronienie w sali katedralnej. W tym czasie ojciec rodziny rozpoczął poszukiwania nowego miejsca, gdzie mogliby przetrwać wojnę. Ostatecznie zostali przygarnięci przez działaczkę AK Euzebię Jałowiecką. Osiedli w biednej dzielnicy Ostatni Grosz, zamieszkanej głównie przez Żydów. Tam w skromnych warunkach rodzina spędziła Boże Narodzenie.

Aleksandra została zapisana do żydowskiej szkoły podstawowej, gdzie bardzo szybko się zaaklimatyzowała i zawarła przyjaźnie z żydowskimi dziećmi. Następnie została przeniesiona do dużo większej szkoły powszechnej, w której kontynuowała naukę. W tym czasie jej ojciec, znający biegle język niemiecki, został zatrudniony w starostwie okupanta. Potem cała rodzina przeprowadziła się do Skierniewic, gdzie ojcu zaproponowano kolejną posadę. Tam doczekali końca wojny. Po wkroczeniu Armii Czerwonej do Polski powrócili do Poznania. Swoje mieszkanie zastali ograbione i zdemolowane, ale nienaruszone w bombardowaniach miasta.

Aleksandra Wendland kontynuowała naukę w gimnazjum, a następnie w liceum. Jej marzeniem było zostanie konserwatorem zabytków albo architektem. Ostatecznie ukończyła technikum budowlane i zaniechała planów pójścia na studia.

Po wojnie wyszła za mąż za fotografa, doczekała się również trzech synów. Pracowała w Miastoprojekcie, Energoprojekcie, Inwestprojekcie. Należała do Stowarzyszenia Społeczny Komitet Budowy Pomnika Wypędzonych w Poznaniu, działającego na rzecz upamiętnienia przesiedlonych mieszkańców miasta. Od lat na podstawie pamiątek rodzinnych i zasobów archiwalnych opracowuje genealogię i historię pokoleń rodziny.

Przejdź do relacji

Opcje strony

do góry