N0734
Doktor, wykładowca akademicki, syn Stanisława Mierzwy.
Początek lat osiemdziesiątych, Kraków. To czas, gdy rodzi się zorganizowany ruch chłopski formujący się w NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych. Pewnego dnia Stanisław Mierzwa otrzymuje informację, iż we własnym mieszkaniu pragnie „odwiedzić” go wysoki rangą oficer SB z Warszawy. Początkowo zasłużony działacz ludowy nie godzi się na taką formę spotkania oznajmiając, że jeśli otrzyma oficjalne wezwanie, wówczas zgłosi się do stosownego urzędu. Esbecy jednak zapewniają, że spotkanie ma mieć charakter nieformalny, a pan Stanisław jest już schorowany i w podeszłym wieku, więc nie chcą go fatygować. Po wielu namowach w końcu wyraża zgodę. Prosi jednak najmłodszego syna Wojciecha, aby był w pobliżu i czuwał nad przebiegiem zdarzenia. Zgodnie z poleceniem ojca, Wojciech parkuje swoją Syrenę naprzeciw jego domu. Z samochodu obserwuje dwa auta podjeżdżające pod kamienicę: dużego Fiata i syrenkę. Z tego pierwszego wychodzi postawny mężczyzna, który udaje się do mieszkania Stanisława Mierzwy. Kierowca esbeka i dwóch innych tajniaków pozostają w autach. Po około godzinie oficer wychodzi z domu Pana Stanisława, po czym oba auta odjeżdżają. Pan Wojciech natychmiast rusza do domu rodziców, aby sprawdzić, czy wszystko w porządku. Jak skończyła się esbecka wizyta i co było jej celem? Posłuchaj opowieści Wojciecha Mierzwy, by poznać zaskakujące zakończenie.

