Aktualnie znajdujesz się na:

Wyszukiwarka

Wspomnienia

Sygnatura

N0389

W relacji między innymi

Niedługo po tym jak Pani Marlena wraz z Mamą i sąsiadką w zamieszkiwanej przez nie we Włochach Willi Jasny Dom odkryły napisy świadczące o tym, że w jej piwnicach po wojnie musiały znajdować się cele katowni UB, w prasie pojawił się na ten temat artykuł. W efekcie do IPN odezwały się dwie osoby, które przeszły przez piekło tego miejsca. Był to m.in. Pan Ludwik Molik żołnierz AK ps. „Tomigan”. Po pewnym czasie przybył on do willi. Jak relacjonuje Pan Marlena: „Zszedł schodami do głównego korytarza, rozejrzał się w dwie strony, po czym powiedział kierując rękę w prawo - tam jest pomieszczenie, przez które przechodzi się do drugiego, tam siedziałem. Z oczywistych powodów ktoś, kto nie zna topografii piwnic Willi Jasny Dom, nie może wiedzieć, które z nich jest przechodnie, które jest wyżej, które jest niżej. On wiedział. On znalazł swój napis [na ścianie piwnicy], który widnieje do dziś. Zaprosiliśmy pana Ludwika na herbatę. Siedział w dużym pokoju mieszkania. W którymś momencie się zasępił, nie odzywał się, był przez chwilę jakby nieobecny”. Poproszony o wyjaśnienie swojego zachowania wskazał na piec kaflowy i powiedział, że to jest piec, od którego „odbijał się” podczas przesłuchań, że piec stanowił jedno z narzędzi tortur. Do Pani Marleny dotarło wówczas z całą dramaturgią tego faktu, że w dużym pokoju, w którym przy wigilijnym stole spotykała się jej rodzina, w miejscu spokoju i azylu, kiedyś komuniści katowali ludzi…

Data urodzenia
17.04.1979 r.
Data nagrania
22.03.2023 r.
Miejsce nagrania
Dom Świadka, Łódź
Realizacja
Biuro Edukacji Narodowej
Język
Polski

Opcje strony

do góry